• Niszczyciele Zapór. Nalot na zapory, 1943 rok

Format
37.79
szt. Do przechowalni
Wysyłka w ciągu natychmiast!
Cena przesyłki 0
Produkt cyfrowy - wysyłka na e-mail 0
ISBN 978-83-89981-91-2

Produkt cyfrowy - ebook lub audiobook - zobacz format.
Po zakupie i opłaceniu zostaną wysłane linki do plików na podany e-mail w zamówieniu.

Wieczorem 16 maja 1943 roku 19 Lancasterów ze specjalnie powołanego do tajnej misji 617 Dywizjonu Bombowego wystartowało z bazy w Scampton. Samoloty przemknęły nad Anglią na wysokości wierzchołków drzew i pod osłoną nocy skierowały się ku terytorium wroga. Każdy z nich niósł tajną broń... Kilkaset kilometrów dalej leżały ich cele – potężne zapory wodne niemieckiego Zagłębia Ruhry. Nalot należał do najbardziej śmiałych i skomplikowanych operacji powietrznych drugiej wojny światowej. Do dziś misja słynnego Dywizjonu Niszczycieli Zapór jest uważana za jedną z najtrudniejszych w historii lotnictwa wojskowego. Ta noc miała przejść do historii.

Operacja Chastise od początku wywoływała skrajne emocje. Akcja zbombardowania niemieckich zapór pierwotnie wyglądała na niewykonalną i tak skomplikowaną, że z powodzeniem można ją było nazwać misją samobójczą. Jej przygotowaniom towarzyszył ekscytujący wyścig z czasem, tym bardziej że projekt skaczącej bomby niósł wiele niepewności i obaw. Autor pozwala nam przeżyć wspólnie z bohaterami wszystkie emocje, jakie towarzyszyły im podczas tamtych wydarzeń. Napięcie rośnie wraz z poznaniem celu misji. Zaciekła walka toczy się o trzy najważniejsze i największe zapory: Möhne, Eder i Sorpe. Cel jest niezwykle istotny, ponieważ zniszczenie zapór spowoduje katastrofalne spustoszenia w dolinie Ruhry i poważnie osłabi morale wroga oraz jego możliwości militarne, zatrzymując pracę hut i fabryk III Rzeszy. To plan, od którego pomyślnej realizacji zależał bieg wojny.


Bezpłatny fragment:
EPUB
Wydawca Wydawnictwo ASTRA
Język Pl
Autor James Holland
Data wydania 2016-03-30
Stron 472
Nie ma jeszcze komentarzy ani ocen dla tego produktu.
  • Oceń

Jakość
Funkcjonalność
Cena
Podpis
Opinia